Spadki na giełdzie i rynku walutowym. Przyczyna? Afera taśmowa

Dodano: 16.06.2014

Poniedziałkowy ranek rozpoczął się nerwowo na rynku walutowym. Powodem tego jest tzw. afera taśmowa. W związku z nią stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego jest niepewne, co w konsekwencji odbija się na wartości złotego i sytuacji na giełdzie.

Od rana złoty stracił na wartości w relacji do dolara o ok. 1 proc., a za dolara trzeba była zapłacić o 3 gr. więcej niż pod koniec piątkowej sesji. Z kolei wartość euro wzrosła o 0,80 proc. To pierwsze od długiego czasu tak nerwowe ruchy zauważone na parze eurodolar, a także na innych walutach naszego regionu, które zazwyczaj zachowują się analogicznie jak złotówka. Także giełda straciła na otwarciu niemal 1,5 proc.

Według analityków walutowych znaczny spadek polskiej waluty jest wynikiem nagranych taśm rozmowy szefa NBP Marka Belki z jego współpracownikiem Sławomirem Cytryckim i szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem.

Według Konrada Ryczko z DM BOŚ, sytuację tworzy czynnik podażowy dla złotówki ze względu na jej ewentualne zagrożenie dla destabilizacji polityki pieniężnej w naszym kraju. W ostatnich miesiącach polityka NBP oraz RPP była pozytywnie oceniania, dlatego prawdopodobieństwo zmian kadrowych na kluczowych stanowiskach tych instytucji może być traktowana jako czynnik ryzyka.

Z kolei w porannym komentarzu analityk Admiral Markets, Marcin Kiepas stwierdził, iż osłabienie złotówki jest efektem nagrań, które kompromitują prezesa NBP. Jego zdaniem rynki obawiają się dymisji Marka Belki, rozłamu w RPP, a także kryzysu politycznego. Inwestorzy postanawiają więc wyprzedawać polską walutę w stosunku do obcych walut. Kiepas twierdzi, że na wartości powinien tracić też dług państwowy oraz notująca ostatnio gorsze wyniki warszawska giełda.

Analityk Admiral Markets dodaje też, że w dłuższej perspektywie czasu sprawa dotycząca szefa NBP będzie mało istotna i nie będzie miała większego wpływu na funkcjonowanie RPP. W jego opinii nie ma wątpliwości, że zaufanie do Rady i NBP zostało nadwyrężone, ale na stanowiskach w tych instytucjach zasiadają ludzie dojrzali, którzy będą musieli ze sobą współpracować. Niezbyt prawdopodobne jest, aby Marek Belka zrezygnował ze stanowiska, jednak Jerzy Hausner może chcieć postąpić honorowo i odejść z RPP, ale byłoby to z jego strony dziecinne zachowanie.

Kiepas reasumuje, że gdyby doszło jednak do zmian personalnych w kadrach NBP i RPP, to wówczas niepewność na rynku będzie nieco się przeciągać, jednak nie będzie podstawowym wyznacznikiem tego, co będzie się działo z polską walutą i giełdą.

Innego zdania są analitycy BZ WBK, którzy uważają, że dalsza współpraca pomiędzy członkami RPP a prezesem NBP będzie od tej pory naznaczona wieloma trudnościami.

Joanna Walerowicz

plobank.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *