Jak pożyczać z głową i nie wpaść w pułapkę firm pożyczkowych

Dodano: 01.07.2015

Pożyczać z głową, pożyczać odpowiedzialnie – wydaje się to takie łatwe, a jak przychodzi co do czego wiele osób wpada w pułapkę firm pożyczkowych, zaciąga kolejne pożyczki celem spłaty poprzednich zobowiązań. To po prostu błędne koło, z którego nie jest wcale tak łatwo się wydostać. Co więc zrobić? Jak pożyczać z głową? Postaramy się udzielić kilku wskazówek w tej jakże ważnej sprawie.

E

Po pierwsze – nie daj się skusić

Idąc ulicą, czytając gazetę, oglądając telewizję czy nawet sprawdzając pocztę elektroniczną – wszędzie znajdziesz ogłoszenia banków i firm pożyczkowych, które zachęcają do skorzystania z ich usług. Jeśli masz już pożyczki do płacenia, trzymaj się od takich pokus z daleka. Nie daj się skusić sloganami reklamowymi w stylu „pożyczka bez BIK” czy też „pożyczka dla zadłużonych”. To nie pomoc, to działanie na szkodę klienta. Banki raczej nie bawią się w tego typu oferty, żeby dostać pożyczkę lub kredyt w banku trzeba mieć dochody, zdolność kredytową i pozytywną historię kredytową w BIK. Każdy bank sprawdza klientów w Biurze Informacji Kredytowej, nie ma od tego odstępstw. Natomiast większość firm pożyczkowych działa na zasadzie, by dać klientom jak najwięcej pożyczek, a potem niech się sami martwią o ich spłatę. Nie daj się zatem skusić tego typu ofertą, pamiętaj, firma nie pomoże, jeśli nie będziesz miał na spłatę długu, wręcz przeciwnie, wyciśnie z Ciebie ostatni grosz.

Po drugie – korzystaj tylko z usług rzetelnych serwisów pożyczkowych

Jak już wspomnieliśmy, niektóre serwisy przymykają oko na długi i trudną sytuację finansową klientów. Nie chcą wiedzieć o długach, o braku dochodów, wystarczy im dowód osobisty i już gotowe są podpisać umowę. To wysoce nieprofesjonalne, gdy klient pyta konsultanta, czy będzie weryfikowany w BIK, bo jeśli tak to boi się, że jego grzeszki wyjdą na jaw, a na to konsultant z szerokim uśmiechem na ustach odpowiada, że będzie udawał, że nie słyszał tej informacji. Takie zachowanie pracownika firmy, która powinna działać zgodnie z prawem to po prostu pogrążanie klienta, oszukiwanie go, wpychanie mu kolejnego zobowiązania. Nie korzystajmy zatem z usług serwisów nierzetelnych. Dla własnego bezpieczeństwa wybierajmy te, które każdorazowo sprawdzają każdego pożyczkobiorcę w dostępnych u nas bazach dłużników.

Po trzecie – co robić, jeśli mamy problem ze spłatą

Po pierwsze – nie chować głowy w piasek.  Najgorsze, co możemy zrobić w przypadku kłopotów ze spłatą pożyczki, to unikać kontaktu z firmą, od której pożyczyliśmy pieniądze. Jeśli chcemy dojść do porozumienia, negocjować warunki spłaty, rozmawiać o restrukturyzacji długu, to rozmawiajmy. Wiele osób zachowuje się irracjonalnie w takich sytuacjach. Nie odbiera telefonu od pożyczkodawcy, nie reaguje na korespondencję. Wszystko można przecież załatwić, tylko trzeba naprawdę tego chcieć. Nie oczekujmy od firmy pożyczkowej, że załatwi sprawę za nas bez nas. Owszem, pójdzie nam na rękę ale tylko w sytuacji, kiedy sami jako pierwsi zwrócimy się o pomoc. Warto w tym miejscu przytoczyć przykład firmy Wonga. Firma ta dokłada wszelkich starań, by jej klienci spłacali pożyczki. Weryfikuje pożyczkobiorców, sprawdza, czy stać ich na pożyczkę i jej spłatę, w razie potrzeby trzy razy przedłuża termin spłaty długu, a jeśli nadal klient ma problemy, uruchamia dla niego indywidualny program restrukturyzacji długu. Co więcej, Wonga chętnie negocjuje z klientami, a już na etapie negocjacji wstrzymuje naliczanie kar i odsetek. Słowem, robi wszystko co w jej mocy, bo pomóc klientowi, a nie go pogrążyć. Takich właśnie firm szukajmy wybierając pożyczki przez Internet, nie dajmy się oczarować sloganami „bez BIKu”, „dla zadłużonych”, „gotówka na sms bez BIK” itp. Czar wkrótce pryśnie, a my staniemy przed koniecznością spłaty nie tylko pożyczki, ale również ogromnych odsetek i dodatkowych opłat karnych.

Po czwarte – nie pożyczaj bez potrzeby

To kolejna przestroga dla klientów serwisów pożyczkowych. Coraz częściej w dzisiejszych czasach zdarza się, że pożyczamy pieniądze bez potrzeby. Coś nam się spodoba w sklepie, skusi nas kolorowa reklama w telewizji czy prasie i od razu pojawia się myśl, że musimy koniecznie daną rzecz mieć. Nie mamy jednak pieniędzy na taki wydatek. Czemu by nie zaszaleć i nie pożyczyć, przecież w końcu raz się żyje. Na typ etapie ogarnięty euforią klient zapomina o tym, że z pożyczek internetowych powinno korzystać się sporadycznie, że wcale nie należą one do najtańszych, a co za tym idzie, łatwo wpakować się w długi i pogorszyć swoją sytuację finansową. Po paru dniach od zakupu danej rzeczy emocje opadają i do głosu dochodzi rozsądek. Już wiemy, że za bardzo sobie pozwoliliśmy, że wcale nie musieliśmy tego czegoś kupować, że moglibyśmy przecież doskonale obejść się bez tej rzeczy, a teraz mamy w sumie nie do końca potrzebą rzecz i dług do spłacenia. Niestety, nie da się tego odwrócić. Co prawda firmy takie, jak Wonga są elastyczne i akceptują odstąpienie od umowy i zwrot pożyczki, ale jeśli pożyczka została wydana na zakupy, nie ma już szans na jej odzyskanie. Trzeba będzie spłacić. Z tego powodu tak bardzo ważne jest przekalkulowanie na zimno, czy faktycznie chcemy i musimy pożyczać pieniądze, czy nam się to opłaca, czy stać nas na spłatę zadłużenia gdy skończy się ustalony w umowie okres spłaty.

Po piąte – uważaj na oszustów

Tyle się teraz mówi o oszustwach finansowych. Na rynku pożyczek naprawdę nie brakuje osób nieuczciwych, których jedynym celem jest wzbogacenie się kosztem drugiego człowieka. Niekoniecznie są to tylko osoby prywatne. Bywa, że pożyczkę proponuje nam nieznana do tej pory, rzekomo nowa na naszym rynku instytucja, bądź też decydujemy się na skorzystanie z pożyczki w firmie pożyczkowej, która proponuje pożyczki obarczone dużym ryzykiem finansowym. Takie firmy udzielają pożyczek „na dowód”, bez potwierdzania tożsamości klienta czy też weryfikowania go w bazach dłużników. Takie firmy nie mówią, ile faktycznie kosztuje pożyczka, a po podliczeniu kosztów okazuje się, że rocznie mamy do zapłacenia aż kilka tysięcy złotych odsetek.

Ostatnia ważna rzecz

Jaka to może być rada dla pożyczkobiorców? Rada niezwykle prosta do przestrzegania. Drogi kliencie serwisów pożyczkowych, skoro umiesz czytać, zawsze czytaj umowę pożyczki zanim ją podpiszesz. Nie dawaj się od tego powstrzymać, dowcipne słowa konsultanta, który mówi Ci, że przecież nikt tego nigdy nie czyta, powinny dać Ci do myślenia i tym staranniej powinieneś przyłożyć się do poznania umowy. Jeśli cokolwiek w umowie wzbudza Twoje wątpliwości i podejrzenia, nie bój się pytać i wyjaśniać. Pamiętaj, że to Ty spłacasz dług i masz prawo wszystko o nim wiedzieć z góry, a nie po fakcie.

A jeśli wpadniesz w pułapkę?

Co robić? Gdzie zwrócić się o pomoc? Jeśli masz kilka pożyczek do spłacenia, nie dajesz rady bądź też straciłeś źródło dochodów, dobrym pomysłem jest skorzystanie z usług doradcy finansowego, przedstawienie mu szczerze całej sytuacji. Być może uda się załatwić kredyt konsolidacyjny, zrestrukturyzować długi tak, by płacić miesięcznie jedną ratę. Pamiętaj, to Ty musisz wyjść z inicjatywą i zatroszczyć się o swoje interesy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *