Coraz więcej problemów z finansowaniem uczelni wyższych w Polsce

Dodano: 29.09.2014

Po koniec lat osiemdziesiątych w Polsce gwałtownie zaczęła wzrastać liczba studentów. Wskaźnik skolaryzacji był bardzo wysoki nie tylko w porównaniu z sytuacją w Europie, ale także na świecie. Nie wpływa to jednak na jakość edukacji uczelni wyższych w naszym kraju.

W ostatnich latach popularność studiów płatnych stopniowo maleje. Uważa się, że przyczynami takiego stanu rzeczy są m.in. sytuacja gospodarcza, niż demograficzny, nasycenie rynku i wzmacniające się przekonanie, że uzyskanie dyplomu nie zapewnia ani korzystniejszej sytuacji zawodowej, ani materialnej.

Sytuacja wyższych uczelni niepublicznych nie jest dobra, ponieważ coraz większą konkurencją są dla nich uczelnie publiczne. Nauka płatna ma coraz większy udział w budżetach placówek publicznych.

Sporym kłopotem jest kwestia finansowania nauki studentów stacjonarnych. Czy pełna opłata za studia powinna wpływać na konto uczelni przed rozpoczęciem nauki, czy dopiero po uzyskaniu dyplomu? W obliczu coraz częstszej rezygnacji ze studiów pierwsza opcja może się wydawać niekorzystna. Natomiast, wdrożenie drugiego rozwiązania może źle wpływać na poziom nauczania, ponieważ uczelniom wyższym zależy na tym, aby student uzyskał dyplom, bo tylko wtedy jego nauka będzie opłacalna.

Niezależnie od wyboru formy dotacji, coraz częściej słyszy się opinie o niedostatecznym dofinansowaniu polskiego szkolnictwa wyższego. Udział wydatków na nie w korelacji do PKB powinien utrzymywać się na poziomie 2 proc., podczas gdy w dobrym roku 2005 wyniósł on zaledwie niecałe 1 proc. Koszt studiowania pobierany z kasy budżetu państwa w Polsce wynosi zaledwie jedną czwartą kosztu w państwach Europy Zachodniej, a jedną ósmą w USA.

Joanna Walerowicz

plobank.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *