Akcje i obligacje mają mały udział w finansowaniu polskich firm z sektora MSP

Dodano: 20.10.2014

Sektor małych i średnich firm jest daleko w tyle w porównaniu ze średnią europejską w kwestii udziału akcji i papierów dłużnych w ich finansowaniu. W ubiegłym roku w Unii Europejskiej emisje obligacji odpowiadały za 2 proc. pieniędzy uzyskanych przez małe i średnie firmy, przy czym w Polsce było to tylko 0,5 proc. Emisje akcji posiadały 2,4 procentowy udział w finansowaniu tej grupy podmiotów. W całej Unii Europejskiej było to natomiast 5,4 proc. Wciąż formami finansowania, które cieszą się największym zainteresowaniem są kredyty handlowe i bankowe, debety na rachunku i leasing.

Były członek giełdy i obecny szef firmy BTFG Adam Ruciński wyjaśnia, że takie działanie ma miejsce, ponieważ rynek kapitałowy jest regulowany przez wiele regulacji, których celem jest ochrona małych inwestorów. Wiele niedużych spółek nie może sprostać tym regulacjom. Na przykład nawet, aby wejść na rynek przeznaczony dla małych spółek trzeba mieć określony kapitał, a notowanie na tym rynku wiąże się z obowiązkiem ponoszenia comiesięcznych opłat wynoszących kilka lub nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Notowanie na parkiecie giełdowym wiąże się także ze realizowaniem określonych obowiązków informacyjnych. Co się zaś tyczy start-upów, czyli przedsiębiorstw dopiero debiutujących na rynku, decyzje zmieniane są szybciej niż w dłużej funkcjonującej i istniejącej na rynku firmie. W takich przypadkach zarząd każdorazowo musi tłumaczyć się ze swoich decyzji akcjonariuszom, co dodatkowo komplikuje sprawę,

Zdaniem Rucińskiego dopiero, gdy prowadzi się biznes na większą skalę, posiadanie statusu spółki publicznej ma sens. Inwestorzy też nie chcą być akcjonariuszami nowych, małych i innowacyjnych przedsiębiorstw. Takie młode spółki często nie mogą rozwinąć działalności i szybko upadają. O ile doświadczeni inwestorzy instytucjonalni mogą poczynić takie ryzykowne inwestycje, o tyle inwestorzy indywidualni nie są na to gotowi.

Od 2013 r. na rynku NewConnect zwiększyła się liczba wymogów m.in. dotyczących wartości kapitału własnego spółek wchodzących na tą giełdę, a także obowiązki informacyjne. Od września takie zmiany weszły w życie na rynku obligacji.

Zmiana polityki na bardziej radykalną i zwiększone wymogi dla debiutantów już mają wpływ na NewConnect, gdzie w obecnym roku liczba debiutów zmalała do 18. W ubiegłym roku o tej samej porze na rynku było już 36 nowych firm. Warto zwrócić uwagę, że wielu inwestorów kupujących akcje lub obligacje spółek później wymaga notowania papierów na regulowanej lub alternatywnej giełdzie.

W ocenie zdecydowanej większości specjalistów z rynku finansowego zaostrzone wymagania mogą wielu spółkom utrudnić lub całkowicie odciąć dostęp do kapitału, ale na obecnym etapie są potrzebne, ponieważ mają zapewnić poprawienie jakości tego rynku.

Joanna Walerowicz

plobank.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *